piątek, 14 lutego 2014

ZNALEZIONE W INTERNECIE...KUPIŁEM DOM W BESKIDACH..

Kup dom w Beskidach !!! 

Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie! 
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się 
doczekać,                                                                                              
  
kiedy pokryją się śniegiem. 

14 października 
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście 
zmieniły 
kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę 
po 
okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, 
że to 
najpiękniejsze zwierzęta na ziemi Tutaj jest jak w raju. Boże, jak 
mi się
tu podoba










                   
11 listopada. 
Wkrótce zaczyna się sezon polowań . Nie mogę sobie wyobrazić, jak 
ktoś 
może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń.. Mam nadzieję, że 
wreszcie 
zacznie padać śnieg. 

2 grudnia 
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było 
przykryte 
białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. 
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy 
drogę 
dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), 
a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odsnieżyliśmy i znowu 
musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Beskidy. 








12 grudnia 
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip 
z drogą 
dojazdową. 
Po prostu kocham to miejsce. 

19 grudnia 
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną 
drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie 
wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.. 




22 grudnia 
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe 
dłonie mam 
w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz 
za 
rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku...syn! 




25 grudnia 
Wesołych Pieprzonych świąt! Jeszcze więcej gó...anego śniegu. 
Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten sku...syn od pługu śnieżnego... 
przysięgam - zabiję. 
Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to 
gó.... 

27 grudnia 
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem 
nosa, 
z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy 
przejechał 
pług. 
Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego 
gówna. 
Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. 
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu? 



28 grudnia 
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć 
centymetrów 
tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług 
śnieżny 
ugrzązł w zaspie a ten ch... przyszedł pożyczyć jeszcze ode mnie 
łopatę! 
Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gó... z 
mojej 
drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpie...łem o jego zakuty łeb. 

4 stycznia 
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do 
jedzenia 
i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pie...ny jeleń i całkiem go 
rozjebał. 
Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te sku...syńskie 
jelenie. 
Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie! 

3 maja 
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak 
zardzewiał 
od tej jebanej soli, którą posypują drogi. 

18 maja 
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, 
jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś 
zadupiu w Beskidach.